Archiwum autora: ilsa333

Umarł król, niech żyje król

Twixt (2011)

twixt

Trzeba przyznać, że Coppola  zaskoczył tą produkcją. Nie jest to jednak miłe zaskoczenie, mimo iż wiele rzeczy podobało mi się w tym filmie.

Pozwolę sobie trochę przybliżyć fabułę… Pisarz z problemem alkoholowym i kryzysem weny trafia do małego sennego miasteczka gdzie ma “promować” swoją książkę. Poznaje tam ekscentrycznego szeryfa, który jara się strasznymi historiami inspirowanymi lokalnymi legendami. Wciąga w to wszytko pisarza, który trochę odlatuje nam w kosmos w tym całym zamieszaniu. Spotyka pewną eteryczną dziewczynkę (młodszą Fanning) o dźwięcznym imieniu Virginia, popija whisky z Edgarem Allanem Poe i pakuje się drobne kłopoty w związku z tajemniczymi morderstwami i próbami ich rozwikłania.

twixt

twixt

Podobał mi się owiany mgłą tajemnicy motyw twórczością Poe’go, podobały mi się pijackie dyskusje mistrza i pisarzyny, podobał mi się nastrój opowieści i fantastyczne zdjęcia. Ale Coppola poległ na polu konstrukcji fabuły.

To zabawne, że opowiadając o autorze, który ma problem ze swoją twórczością sam się tym kryzysem zaraził.

Czegoś mu zabrakło. Polotu? pomysłu?

Moja ocena:

Straszność: 2

Fabuła: 6

Klimat: 8

Dialogi:8

Zdjęcia:9

Aktorstwo:7

Zabawa:6

“To coś”: 6

oryginalność: 7

zaskoczenie: 5

64/100

Z kim przyjaźni sie twoje dziecko?

Stevie (2008)

stevie

Aż dziw bierze, że po obejrzeniu tylu niemal identycznych historii (dziecko, wymyślony przyjaciel, straszne, tajemnicze wydarzenia) nie tracę entuzjazmu wobec tego tematu.

Bohaterami filmu jest małżeństwo borykające się z problemami. Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, para dopatruje się ratunku w nowym członku rodziny. Adoptują więc śliczną jak laleczkę dziewczynkę, która jednak okazuje się mieć pewne problemy. Tu zaczyna się śledztwo bystrej mamuśki. Odkrywa, że Isabela ma wymyślonego przyjaciela, którego obarcza winą za pewne budzące niepokój wydarzenia. Bystra mamuśka w czasie osobistego śledztwa odkrywa co może być przyczyną takiego zachowania córki.

“Stevie” niczym mnie nie zaskoczył. Co prawda pojawia błędny trop i element niespodzianki pod koniec seansu, ale nie urzekło mnie to do końca, nie zmroziło krwi w żyłach.

Moja ocena:

Straszność: 2

Fabuła:6

Aktorstwo:6

Zdjęcia:7

Dialogi:5

“To coś”:6

Oryginalność:4

Zaskoczenie:6

Klimat:6

Zabawa:6

54/100

Śmiej się śmiej zaraz umrzesz

Ladda Land (2011)

ladda land

Film zaczyna się jak tajlandzki odpowiednik amerykańskiego snu. Piękny dom, uśmiechnięci mieszkańcy ( na prawdę, nie wiem jak można się tak bez przerwy szczerzyć to chyba jakieś chemiczne zaburzenia w mózgu), ale jak wiadomo- amerykański sen to bujda, więc i w Tajlandii też się nie sprawdzi:)

Piękny dom okazała się miejscem kaźni. Może przesadzam- dom jak dom, gorzej z sąsiedztwem – tytułową dzielnicą Ladda land. Mieszkańcy skończyli bardzo źle- palce w tym maczały oczywiście azjatyckie duchy.

Przez cały film czekałam z niecierpliwością, aż przyjdzie jakiś azjatycki duch (azjatyckie duchy są najgorsze) i rozkwasi im te uśmiechnięte paszcze, które widzimy na plakacie.

Szczególnie kolesiowi, który zabił kota. (mogę oglądać wszytko, tortury, gwałty, kanibalizm everything, ale NIE ZABIJANIE ZWIERZĄT!!!) po tym zajściu miał już u mnie kilka wyroków śmierci i na fabule filmu za bardzo skupić się nie nie mogłam, taka byłam rządna jego krwi.

ladda land

Skośne kino zazwyczaj odbieram pozytywnie, ale nie w tym przypadku. Tajlandia to jednak nie Japonia, nie Korea. Widziałam wiele lepszych skośnych ghost story z  lepszą historią, z lepszym klimatem i bez zabijania kotów z uśmiechem na ustach.

Moja ocena:

Straszność:4

Fabuła:6

Klimat:6

Zdjęcia:6

Aktorstwo:5

Zabawa:5

Dialogi:6

“To coś”:4

Oryginalność: 5

Zaskoczenie:6

53/100

Gdzie jesteśmy gdy nas nie ma?

Absentia (2011)

absentia

Film przeszedł bez echa w USA, do polskich kin nawet nie trafił. Czemu? Mało amerykański… Na prawdę.  Trzy razy sprawdzałam kraj produkcji, bo nie mogłam uwierzyć.

absentia

Film ma niepokojący, wręcz nieprzyjemny klimat – w Ameryce robi się coś takiego dzięki rzekom krwi,wiadrom flaków i wymyślnym torturom- a to proszę.. taka zupełnie nie Amerykańska subtelność.

Cała produkcja nie wymagała dużych nakładów finansowych. Nie ma niezwykle “specjalnych” efektów specjalnych, gwiazdorskiej obsady i hucznej promocji. Ale widać, że w czasie kręcenia mieli scenariusz pod rękom, kartek nie pogubili i powstało dzięki temu to, co powstało.Oczywiście były niedociągnięcia, pewne rzeczy można było przedstawić lepiej, ale nie ma co się czepiać.

Bardzo mi przypadł do gustu, dzięki owej oryginalności. Cały pomysł był dobry i udało się go nie spierdolić.

Absentia opowiada historię kobiety- Trici której mąż zaginął 7 lat temu. Tajemnica jego zniknięcia nigdy nie została wyjaśniona. Do Trici w odwiedziny przybywa trochę problematyczna  siostra, która przypadkowo odkrywa coś, co mogłoby naświetlić sprawę zniknięcia.  Callie (siostra) w czasie jogingu natrafia podmiejski tunel, gdzie spotyka kogoś kto podobnie jak Daniel (mąż siostry) zaginął wiele lat temu.

absentia

Callie zaczyna drążyć temat i odkrywa tajemnice podmiejskiego tunelu.

absentia

Tak jak wspomniałam, największym atutem filmu jest jego klimat. Niepokojący, duszny, gęsty od tajemnic. Nie wywiera na widza żadnego nacisku w stylu: Tak teraz masz się bać, masz być kurewsko przerażony. Groza budowana jest w sposób najsubtelniejszy z możliwych.

Udany, udany:)

Moja ocenia:

Straszność: 5

Fabuła:7

Nastrój:8

Zdjęcia:7

Dialogi:7

Aktorstwo:6

Zabawa:6

“To coś”:7

Oryginalność:8

Zaskoczenie: 8

69/100

“Dom morderstw”

American Horror story (2011) sezon 1

american horror story

Stary wiktoriański dom zamieszkują nowi lokatorzy. Mamuśka z traumą po poronieniu, która czuje się już stara, mężulek, błyskotliwy narcystyczny psychoterapeuta seksoholik, który wali żonkę w rogi z kim się da, córeczka która lubi przerywać ciągłość swojej tkanki łącznej i biały piesek. Czy można sobie wyobrazić bardziej banalne motywy składające się na film o nawiedzonym domu?

Nie wydaje mi się. Czy to sprawia, że serial ten nie będzie miał fanów. Absolutnie.

american horror story

Jestem świeżo po obejrzeniu pierwszego sezonu i czekam na więcej. Nie wiem, może pociąga mnie banał, dlatego przymykam oko na liczne przesadyzmy i niedociągnięcia jakie można zauważyć w tymże serialu.Historia jest bardzo prosta, ale nie mniej wciągająca. Ma swój specyficzny klimat, ciekawe wątki, na które składają się znane fanom horrorów historie amerykańskich zbrodni i morderstw.

american horror story

Po za “Opowieściami z krypty” jest to jedyny serial z gatunku grozy jaki z przyjemnością oglądałam. Robiłam podejścia do “Walking dead” ale obejrzałam pierwsze 5 odcinków i dałam sobie spokój.

“American horror story” wciągnął mnie i w ciągu dwóch dni obejrzałam wszystkie dostępne odcinki.

Dom morderstw skrywa wiele tajemnic, na pewno nie znudzi widza. Polecam.

W następnym sezonie, wg. zapowiedzi twórców mamy się spodziewać nowej rodzinki, nowego nawiedzonego domu i nowych horror story.

Moja ocena:

Straszność: 5

Fabuła:9

Nastrój:9

Zdjęcia:9

aktorstwo:7

“To coś”: 8

Oryginalność:7

Zaskoczenie:8

Dialogi:8

Zabawa:9

79/100