Whistle/ Dźwięk śmierci (2025)

Chrys, nowej uczennicy liceum, wpada w ręce dziwnie wyglądający azjatycki artefakt, nazywany gwizdkiem śmierci. Każdy kto usłyszy jego dźwięk wkrótce stanie oko w oko ze śmiercią. Niefortunne zrządzenie losu sprawia, że usłyszą go uczestnicy pewnej imprezy. Zgodnie z legendą ludzie zaczynają ginąć.
Zachęca Was ten opis? Myślę, że nie, ale ciężko, doprawdy ciężko przedstawić fabułę tego filmu tak by brzmiała nowatorsko, ciekawie i atrakcyjnie. Dlaczego? Dlatego, że taka zwyczajnie nie jest.
„Dźwięk śmierci” jest typowym teen horrorem skierowanym do młodej publiczności. Ma dawać niewymagającą myślenia rozrywkę i wykorzystywać sprawdzone, ograne motywy. Schemat wydarzeń znany nam z „Oszukać przeznaczenie”, czy „Ringu” – nie unikniesz nieuniknionego, ale możesz próbować, my popatrzymy.

Główną atrakcją produkcji stanowią jump scare’y ze straszydłami i brawurowe sceny zgonów. Jest dynamicznie i bogato. Twórca całkiem niezłego horroru „Hallow” stara się zbudować klimat grozy, czasem z lepszym, czasem z gorszym skutkiem. Tytuł filmu zobowiązuje więc spotkamy tu szarpiącą nerwy ścieżkę muzyczną, nagłe, mocne brzmienia, które przypuszczam, na sali kinowej mogą robić wrażenie – pytanie czy przyjemne. Z uwagi na to, że oglądałam screener, cały czas majstrowałam przy głośniku, to ściszając to pogłaśniając, bo mamy bardzo duży rozrzut między dialogami, a tłem muzycznym. Wizualnie, ładny, zgrabny, zrobiony na współczesną modę.

Fabuła, jak wspomniałam; sztampowa. To co mi się spodobało, to motyw przyspieszonego zgonu, ale nie na zasadzie: usłyszałeś dźwięk zaraz wpadniesz po autobus, albo rozdziobią cię kruki i wrony. Nie, Twoja śmierć będzie dokładnie taka jaka miała być – ino wcześniej. Więc jeśli zaplanowany jest dla Ciebie nowotwór, to zmiecie Cię on z planszy już jutro, nie poczeka. Jest to pewne novum uatrakcyjniające historię. Więcej innowacji nie ma, pozostaje więc cieszyć się tym spektaklem i nie wnosić pretensji o nic więcej niż może dać.
Moja ocena:
Straszność: 1
Fabuła: 6
Klimat:6
Napięcie:6
Zaskoczenie: 4
Zabawa: 6
Walory techniczne:7
Aktorstwo:6
Oryginalność:4
To coś:6
52/100
W skali brutalności: 2/10
Współpraca:
















