Jak ktoś chciałby posłuchać mojego niepozbawionego artykulacyjnych wad głosu zamiast czytać dyslektyczne wysrywy zapraszam do posłuchania podcastu z moim udziałem. Gadam o najlepszym filmie roku. Oczywiście mówię o jednym, dokładnie o „Good boy”, inni mówią o wielu, a ja jak zwykle powściągliwie i oszczędnie, w poczuciu wstydu i zażenowania, ale niech tam. Zapraszam.
Mirror:
Moja wypowiedź w 46:21



















