The Hallow/ Czcigodni (2015)

Adam i Clarie przeprowadzają się do Irlandii, gdzie Adam ma przeprowadzić badania w okolicznych lasach przed ich prywatyzacją i wycinką. Mieszkańcy wioski nie są zadowoleni z obecności nowo przybyłych. Straszą rodzinę, że w lesie kryją się demony, a Adam kręcąc się po lesie zakłóca ich spokój.
Wkrótce na oczach przybyłych legenda Irlandzkiego lasu zaczyna ożywać. Najbardziej narażony na działania Czcigodnych jest mały synek Adama i Clarie, Finn.
„Czcigodni” to horror bazujący na irlandzkich legendach. Wyspiarze mocno związani z naturą wierzyli, że drzewa posiadają duszę.
Podobny temat mieliśmy w innej tegorocznej produkcji „Dark Was the night„, która również traktowała o przybyszach z wycinanego lasu. Do głowy przychodzi mi jeszcze obraz „Dead Wood„, gdzie również mamy do czynienia z ożywającym lasem. Tak czy inaczej ten motyw jest popularny w kinie grozy. Ostatecznie działanie sił natury od zawsze stawia przed ludźmi nowe wyzwania. Niekiedy relacje człowieka z przyrodą nakazują doszukiwania się tam działań sił nadprzyrodzonych, tak jest w przypadku rodziny Hitchens.


Fabuła jest więc dość prosta. Jak na kino europejskie przystało twórcy skupili się na zbudowaniu odpowiedniego klimatu zanim przejdą do rzeczy. Leśne ostępy kojarzą się jednocześnie baśniowo i upiornie. Nie ma tu w zasadzie miejsca na światło dzienne. Wskazówki na temat tego, co ma przydarzyć się głównym bohaterom są serwowane już na wstępie i w dalszej części filmu gwarantują pewną równowagę między warstwą paranormalną, a racjonalną. Ostatecznie dalsze wydarzenia będziemy mogli interpretować jako zjawisko związane z legendą, a legendę tą będziemy mogli wytłumaczyć sobie metodą naukową: To co kryje się w lesie ma przyczyny biologiczne, nie paranormalne.
Po za relacjami z otoczeniem, czyli głównie z natrętnym sąsiadem, któremu lekko odbiło po zaginięciu jego córki ważne są też relacje między małżonkami. W pewnym momencie gdy do głosu dochodzi ożywająca legenda, dom bohaterów zostaje zaatakowany przez istoty z lasu to właśnie rozstrzygnięcie sporu między małżonkami przesądzi o ich losie.
To jeden z tych filmów zdających się mówić: w każdej bajce jest ziarno prawdy. Jego upiornie baśniowy klimat idealnie pasuje do tej historii. Pomysł i realizacji idealnie ze sobą współgrają.
Na pewno nie jest to horror wybitny, ale spodoba się widzom lubującym się w nastrojowym opowieściach.
Moja ocena:
Straszność:4
Fabuła:7
Klimat:8
Napięcie:6
Zabawa:7
Zaskoczenie:5
Walory techniczne: 7
Aktorstwo:7
Oryginalność: 7
To coś: 7
65/100
W skali brutalności:1/10
















