Nasz przyjaciel Bughuul

Sinister 2 (2015)

sinister 2

Zastępca szeryfa 'Taki to a taki', którego pamiętacie zapewne z pierwszej odsłony „Sinistera” w 2012 roku, postanawia kontynuować śledztwo jakie rozpoczął tragicznie zmarły pisarz Elison Oswalt. Śledztwo dotyczy serii morderstw mających swój początek w latach ’60, których ofiarami padały całe rodziny.

Jak już dowiedzieliśmy się z 'jedynki' dzięki makabrycznym filmikom zarejestrowanych na taśmach super 8, które to znalazł ojciec rodziny Oswaldów, wiemy, że tajemnicza postać nazywana Bughuulem w jakiś sposób zmuszała dzieci do morderczych czynów, po czym uprowadzała je gdzieś w inny wymiar. 

Zastępca 'Taki to a taki' idąc tropem schematu odkrytego przez Ellisona szuka kolejnych domów 'z listy Bughuula'  by spalić je i nie dopuścić do kolejnej tragedii. Tak trafia na opuszczona farmę przy kościele, gdzie również doszło już do morderstwa. Niestety okazuje się, że dom ma dzikich lokatorów idealnie nadających się na nowe ofiary, jest to samotna matka ukrywająca się przed sadystycznym mężusiem i jej dwóch synków.

Celem mężczyzny jest uchronienie rodziny przed wpływem złych mocy.

sinister 2

Nowy „Sinister” nie był wyczekiwanym filmem, nie w moim przypadku. Odkąd dowiedziałam się, że Scott Derrikson będzie jedynie współtwórcą scenariusza zaś całą resztę powierza ambitnemu żółtodziobowi, wiedziałam że nie ma co oczekiwać powtórki sukcesu pierwszej części. Doświadczenia z sequelami gaszą entuzjazm.

O dziwo jest jednak lepiej niż się spodziewałam. Wszelkie moje obawy dotyczące tego filmu sprawdziły się, jednak mile zaskoczył mnie wysoki poziom realizacji.

O ile „Sinister” nie bazował na scenach gdzie gwałtownie coś pojawia się w kadrze, choć owszem zdarzało się, o tyle tu mamy ich masę i muszę powiedzieć, że w moim przypadku sprawdziły się, bo podrygiwałam sobie na fotelu w tych miejscach.

sinister 2

Drugim plusem jest wprowadzeniem nowych taśm z nagraniami morderstw. O ile w poprzednim filmie mogły one wzbudzić niepokój to tu są już mocno pojechane. Mordercze dzieciaki wykorzystują ciekawsze formy zadawania śmierci. Mnie osobiście utkwił w pamięci krokodyl i szczury. Nie chcę Wam zdradzać szczegółów, bo zmniejszy to Wasze wrażenia gdy sami zasiądziecie do seansu.

Muzyka i ogólne udźwiękowienie też dobrze się sprawdza, choć nie ukrywam, że brakowało mi tej jednej psychodelicznej ścieżki, która pojawiała się każdorazowo w czasie gdy Oswalt odtwarzał filmy. Tu pojawia się dopiero w finale.

Jeśli chodzi o mankamenty to są oczywiste.

Po pierwsze brak aury tajemniczości wokół przedstawionych wydarzeń. Jak pamiętamy z jedynki działanie Bughuula na córkę Oswalta było okryte całkowitym sekretem. Widzieliśmy głównie to czego doświadczał ojciec rodziny, jeśli chodzi o dzieci mieliśmy tylko niejasne przesłanki, które zapewne przyczyniły się do efektu zaskoczenia w finale.

W „Sinisterze 2” możemy prześledzić całe działanie Bughuula, który dzięki swoim małym wyznawcom miesza w głowie małym chłopcom. Oczywiście jest to przestrzeń dla wykorzystania skocznych scen i efektów komputerowych użytych dla przedstawienia sylwetek porwanych dzieci.

sinister 2

Widać, że twórcom zależało na wypełnieniu każdej możliwej luki w interpretacji wydarzeń nie pozostawiając praktycznie żadnej przestrzeni dla wyobraźni i pozbawiając się szansy na zaskoczenie widza.

Finał tej historii też nie przypadł mi do gustu, zabrakło tu sugestywności, choć zwracając uwagę na walory wizualne było na co popatrzeć.

Podsumowując „Sinister 2” wypada średnio, ale tego akurat się spodziewałam więc nie czuje rozczarowania.

Sądzę, że większość z Was sięgnie po te pozycję chociażby z ciekawości, tak jak ja. Ciekawość zaspokoiłam i w zasadzie tyle.

Moja ocena:

Straszność:5

Fabuła:6

Klimat:8

Napięcie:5

Zabawa:7

Zaskoczenie:4

Walory techniczne:8

Aktorstwo:6

To coś:6

Oryginalność:3

58/100

W skali brutalności:3/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.