Ze śmiercią im do twarzy

Patology/ Patologia (2008)

Patologia

Dużo ostatnio mówi się o deklaracji wiary podpisanej przez wielu lekarzy. Oglądając film Marc’a Schoelermana zastanawiałam się jakiemu bogu przysięgli by zdeprawowani bohaterzy obrazu. Może podpisaliby deklarację wiary w wartości hedonizmu? Chyba one są im najbliższe.

„Zabiję każdego kogo będę chciał w imię własnej przyjemności. Zrobię wszystko w imię zasady dążenia do własnego szczęścia. Zrobię to, bo, kurwa, mogę.”

Urodzony w Niemczech reżyser do spółki z dwoma amerykańskimi scenarzystami w thrillerze „Patologia” wnika w środowisko ambitnych, wykształconych i niestety nieco znudzonych młodych rezydentów prestiżowego szpitala w Los Angeles.

Grupa absolwentów medycyny przygotowująca się do zawodu patologów w ramach rozrywki po zajęciach gra w pewną specyficzną grę. Można by rzec, że jest ona przygotowaniem do pracy, zajęciami dodatkowymi gdyż opiera się na szukaniu przyczyn śmierci denatów, a tym de facto będą się zajmować.

Patologia

Problem polega na tym, że ktoś musi im dostarczać dodatkowe obiekty badawcze. Zdiagnozowanie urazu głowy, zatrucia, czy innej banalnej przyczyny śmierci dla przyjaciół  doktora Jacke Gallo nie jest żadnym wyzwaniem. Postanawiają więc podnieść nieco poprzeczkę, poprzez konstruowanie najdziwniejszych sposobów na morderstwo, które reszta grupy musi zdemaskować. Gra nie zostaje w sterze teorii, oni robią to na prawdę. Bawią się w boga odbierając życie przypadkowym osobom, tylko po to by reszta uczestników wyzwania mogła sprawdzić swoje umiejętności, w piwnicy opuszczonego skrzydła szpitala.

Szeregi przyjaciół Jacke, wkrótce zasila nowo przybyły lekarz, Ted. Prawy i uczciwy chłopak daje się wciągnąć w zabawę w zabijanie, z czasem stając się faworytem, po to tylko by ostatecznie przegrać wszytko to, w co wierzył.

„Myślisz, że to poczucie winy, ale coś takiego nie istnieje. To strach przed byciem złapanym. Pierwszego dnia strach jest jeszcze świeży. W głowie Ci się kotłuje, wydaje Ci się, że wszyscy wiedzą, że wszystko stracisz, chce Ci się rzygać, ale masz pusty żołądek. Dzisiaj nie zaśniesz. Upijesz się, pooglądasz TV,sprawdzisz, czy nic o Tobie nie mówią, następnego ranka świat będzie taki sam. Nic się nie zmieniło. Coś tak katastrofalnego umknęło uwadze świata. I wtedy będziesz innym człowiekiem.”

Patologia

Wiele osób postrzega lekarzy jako grupę zawodową cierpiąca na kompleks boga i zdaje mi się, że są ku temu pewne powody. Władza jaką składa się w ich ręce, władza nad życiem i śmiercią może niektórych przerosnąć, prowadząc do załamania, inni zaś mogą się w tej władzy rozsmakować i zacząć jej nadużywać.

Mimo iż pomysł na scenariusz wydaje się abstrakcyjny, bo chcemy wierzyć w prawość tych, którzy złożyli przysięgę Hipokratesa, to umiejscowienie grupy psychopatów w szpitalnych murach, którzy zabawiają się zwłokami swoich ofiar nie jest tak głupim pomysłem jakby się mogło wydawać. Ostatecznie, zabić, każdy może, czyż nie? A oni mają pełne zawodowe przygotowanie do tego by wiedzieć, jak zrobić to dobrze.

Patologia

Tak, fabuła filmu zdecydowanie przypadła mi do gustu. Trochę gorzej jest z wykonaniem. Powiedziałabym, że trąci nieco amatorką, ale zważywszy na niewielkie doświadczenie twórców należałoby in to wybaczyć.

Moja ocena:

Straszność:6

Fabuła:8

Klimat:6

Napięcie:7

Zabawa:8

Walory techniczne:6

Aktorstwo:6

Zaskoczenie:5

Oryginalność:9

To coś:7

68/100

W skali brutalności: 4/10

5 komentarze nt. “Ze śmiercią im do twarzy

  1. Gość: Danny, *.free.aero2.net.pl

    He, he oglądałem ten film kiedyś (chyba był wówczas świeży, czyli jakieś 5 lat temu) i wiesz co? Nawet kilka dni temu myślałem o tym filmie tylko wyleciał mi z pamięci tytuł 🙂 skoro już mi go przypomniałaś pora go sobie odświeżyć 😀
    Nie pamiętam teraz szczegółów ale podobał mi się, właśnie za pomysł. Może koniec był do przewidzenia ale i tak obraz miał u mnie duży plus.

    Odpowiedz
  2. Gość: Magda, *.adsl.inetia.pl

    Dzięki 🙂

    Mi ten pomysł bardzo się spodobał:) oglądałam film już kilka lat temu ale go zapamiętałam co znaczy, że film na plus 🙂

    Ruda ozdobą filmu 🙂

    Odpowiedz
  3. ilsa333 Autor wpisu

    Ja przypomniałam, bo mi przypomniano, Danny.

    Jakiś czas temu o nim myślałam, ale poplątały mi się tytuły i zgarnęłam „Autopsje” – stąd jakiś czas temu pojawiła się recenzja tamtego filmu, a teraz „Patologia”, czyli to o czym wtedy myślałam.

    Magda, zgadzam się, bardzo urodziwa aktorka.

    Odpowiedz
  4. pocharatkaizdrapek

    widziałem, całkiem dobry film, cieszę się, że trafiłem na twojego bloga bo myślałem, że już nie ma dobrych thrillerów w naszych czasach. Oglądasz fińskie/szwedzkie? Snabba Cash np

    Odpowiedz
  5. ilsa333 Autor wpisu

    Zdarza mi się oglądać, skandynawskie kino ma niepowtarzalny klimat. Tego, o którym piszesz nie widziałam, ale postaram się z nim zapoznać.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Publikując komentarz akceptujesz Regulamin komentarzy.