Apex/ Alfa (2026)

Sasha, amatorka ekstremalnych wypraw podczas wspinaczki w Norwegii traci swojego partnera Tommy’ego. Towarzyszą temu iście traumatyczne okoliczności toteż Sasha potrzebuje trochę czasu żeby się pozbierać. Poniekąd w tym celu udaje się na australijskie odludzie, płynąc jednoosobowym kajakiem wgłąb dziczy. To tam natrafia na Bena, który też lubi ekstremalne zabawy, najlepiej takie, w których giną ludzie.
„Alfa” netflixowy survival thriller oferuje nam wszystko, co najbardziej lubimy w kinie tego gatunku: brawurę, naturę i niebezpieczeństwo. Jego twórca odpowiedzialny między innymi za „Everest” ma niemałą wprawę w temacie, to też pod względem realizacji, czy wykorzystania klasycznych motywów trudno się do czegoś przyczepić. Sęk, w tym, że – no właśnie – jest bardzo klasycznie, żeby nie rzec sztampowo. Po nitce do kłębka, bez zgrzytów, czy zakłóceń, zgodnie ze wszelkimi przewidywaniami wysnutymi na podstawie schematu. Wszystko zdaje się straszliwie łopatologiczne i nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że nie nastawiacie się na coś odkrywczego, czy świeżego.

W postać Sashy wciela się Chrlize Theron. A wciela się z impetem. Jest to typowa, silna kobieca postać, która ma za zadanie zbiec z rąk psychopatycznego mordercy w niesprzyjających okolicznościach przyrody. Oczywiście nie byłoby jej w tym miejscu, a jeśli już, nie byłaby tu sama gdyby nie tragiczna strata, która otwiera fabułę i ma rzucić trochę światła na charakter postaci. Rzuca go tyle byśmy wiedzieli, że jest sprawna fizycznie i dość narwana. W miarę rozwoju akcji jej postać jakoś szczególnie nie ewaluuje, nie rozwija się, niczym nas nie zaskoczy, podobnie jak jej adwersarz. Postać Bena została jednak na tyle doceniona, że najważniejsza scena z jego udziałem poszła w viral, stała się trendem na tok toku, co można uznać za pewien sukces tej produkcji.

SPOILER. Mamy więc laskę, która straciła chłopa podczas wspinaczki – lada moment będzie więc zmuszona do wspinaczki bez zabezpieczenia. Mamy psychola, który robi wykład o szlachetnym myślistwie i konsumowaniu tego co się upoluje – wiadomix, że będzie chciał laskę upolować i zjeść. KONIEC SPOILERA.
Twórcy włożyli ogrom pracy w realizację projektu kręcąc jak najwięcej scen w naturze, zaś sama Charlize przeszła dość ekstremalne szkolenie pod kierunkiem prawdziwej alpinistki. Wszystko po to by nadać całości realizmu. W mojej ocenie film wypada dobrze, choć raczej nie zapadnie na dłużej w serce.
Moja ocena:
Straszność: 1
Fabuła: 6
Klimat:7
Napięcie:7
Walory techniczne:7
Aktorstwo:7
Zabawa:7
Zaskoczenie:5
Oryginalność:4
To coś:6
57/100
W skali brutalności: 1/10

Dodaj komentarz