Królowe zbrodni

Rozmowy z seryjnymi morderczyniami. Królowe zbrodni – Christopher Berry -Dee

Słaba płeć – tak zwykło się mówić o kobietach, ale czy ktokolwiek odważyłby się na takie określenie względem bohaterek książki kryminologa Christophera Berry’ego Dee? Nie sądzę. Autor po raz kolejny dzieli się z czytelnikiem relacją ze swoich kontaktów z najokrutniejszymi z ludzi, tym razem rezerwując przeszło dwieście stron kobietom. W ten sposób zadaje kłam przekonaniu o słabości i delikatności płci pięknej. Kobiety potrafią zabijać równie skutecznie co mężczyźni.

To będzie ostatnia książka autora po którą sięgnę. Nie dlatego, że jest najgorsza z pośród tych, które miałam już okazję przeczytać. Po prostu wiem, że nie usłyszę od niego już nic nowego. Niektóre z niesławnych bohaterek pojawiały się już w dwóch poprzednich publikacjach jakie miałam okazję przeczytać, więc kolejne strony nie wniosły nic nowego. Autor powtarza też niektóre stwierdzenia, teorie i anegdoty. Nie zmniejsza się też jego maniera chorobliwej autopromocji, co z książki na książkę drażni coraz bardziej. Co jest w tym najsmutniejsze, w jego badawczych dążeniach nie dostrzegam ciekawości poznawczej względem ‘obiektów’ tylko typowo laicką pogardę. Od specjalisty oczekiwałabym jednak jakiegoś fasonu. Nie wiem czemu szczególnie ten ostatni aspekt wyjątkowo rzucił mi się w oczy akurat przy tej publikacji. To chyba solidarność jajników;)

W każdym razie z panem Berry’Dee uroczyście się żegnam, na osłodę powiem co dobrego znalazłam w “Królowych zbrodni”. Bardzo przypadł mi do gustu opis rosyjskiego więzienia dla kobiet w Sablino, któremu autor poświęcił przedmowę. Rozdział poświęcony analizie motywów był nieco chaotyczny, ale ciekawy. Do tego dorzucę jeszcze pochwałę dla chęci autora by zaprezentować mniej znane kobiece zbrodniarki jak Flora Bell, czy Eva Dugan. Klasycznie, jak w dwóch poprzednich publikacjach, tytuł “Rozmowy…” niekoniecznie przystaje do treści, owszem parę soczysty cytatów się trafiło, ale  zbyt mało. Oczywiście książka punktuje już samą tematyką. Jest więc co pochwalić, ale nie zmienia to faktu, że na dłuży czas mam dość Pana Kryminologa i jego wieeeelkiego ego;)

Moja ocena: 5/10

Dziękuję wydawnictwu Czarna Owca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.