Tylko po cichu

A Quiet Place/ Ciche miejsce (2018)

ciche miejsce

Evelyn i Lee to małżeństwo z dwojgiem dzieci. Przyszło im żyć w nieprzyjaznych czasach, w których każdy głośniejszy dźwięk może skończyć się śmiercią. W świecie praktycznie całkowicie pozbawionym ludzkich istot żyją stwory o niezwykle czułym aparacie słuchu.Potrafią bezbłędnie zlokalizować ofiarę i błyskawicznie ją zabić. Ci, którzy chcą przetrwać muszą pogodzić się z egzystencją w całkowitej ciszy.

Ten cichy, milczący wręcz horror stał się jak dotąd najgłośniejszym filmem roku. Mimo, że jest reżyserskim debiutem zostawił w tyle konkurencję. Może to znak, że coś zmienia się w mentalności grona odbiorców horrorów?

ciche miejsce

Byłam bardzo ciekawa tego obrazu nie tylko z powodu pozytywnych opinii krytyków i widzów.

Finalnie produkcja okazała się… dobra. Może nawet bardzo dobra, może najlepsza jaką będę mieć okazję widzieć w tym roku. Dlatego, że jest dobrze zrealizowana, utrzymana w klimacie, który lubię z dobrym aktorstwem i składnym scenariuszem. Nie mniej jednak muszę przyznać, że nie zrobiła na mnie takiego wrażenia bym mogła uznać ją za przełomową i wybitnie wyjątkową.

Generalnie cały zamysł jest dość prosty. Oto mamy jakąś apokalipsę, która zmiotła z powierzchni ziemi większość istnień ludzkich i została zasiedlona przez potwory. Potwory te używają echolokacji, a ich zmysł słuchu jest wyczulony na tyle, że usłyszą najmniejsze pierdnięcie.

ciche miejsce

Rodzina Abbottów porozumiewa się ze sobą w języku migowym zachowując wszelkie środki ostrożności. Zdarzają się jednak sytuacje nieprzewidziane, więc ich egzystencja naznaczona została dramatem utraty jednego potomka. Teraz Evelyn spodziewa się kolejnego dziecka.

Fabułę śledziłam z zainteresowaniem, jest to film przyjemny dla oka. Dla fanów skocznych scen znajdzie się kilka ujęć frontalnych ataków. Elementem stricte horrorowych są też wizualizacje samych potworów. Wyglądają dość poprawnie, mieszcząc się w standardach kina sci -fi, ale bez większego polotu mówiąc szczerze.

ciche miejsce

To co najlepiej udało się w filmie Krasinskiego to stworzenie atmosfery permanentnego zagrożenia, to, że w sytuacji strachu bohaterom odmówiono najbardziej ludzkiej reakcji, czyli krzyku. To właśnie sceny w których protagoniści muszą milczeć choć instynkt podpowiada im coś zupełnie innego doceniłam najbardziej.

Cóż więcej mogę rzec, śmiało oglądajcie, bez oporów.

Moja ocena:

Straszność:3

Fabuła:7

Klimat:9

Napięcie:7

Zabawa:8

Zaskoczenie:6

Walory techniczne:8

Aktorstwo:8

Oryginalność:6

To coś:8

70/100

W skali brutalności:2/10

2 komentarze nt. “Tylko po cichu

  1. Gość: Jaca, *.dynamic.chello.pl

    Te całe ochy i achy odnośnie tego filmu trochę mnie zmyliły.Może dlatego postanowiłem poprzeczkę bardzo wysoko..zbyt wysoko.Film jak najbardziej godny polecenia…ale żeby taki,taki niesamowity był to ja nie wiem

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Publikując komentarz akceptujesz Regulamin komentarzy.