Ludzkie zło

Złe – Michał Jan Chmielewski

Baskin Zachodnie, małe miasteczko na Pomorzu. Żyje tu rodzina Jasińskich i to właśnie jeden dzień z ich życia poznajemy na kartach powieści „Złe”. Dorastający Kryspin, mączący się nocami i śniący o dziurze w ziemi, informatyk bez komputera, jego starsza siostra gardząca rodzajem męskim i mające do tego sto dobrych powodów, malutki Michał i rodzice. Sterana ubogim życiem i przemocą Iwona oraz Pan mąż, prawdziwy mężczyzna, śmierdzący, zarzygany pijak, damski bokser i dewiant. Wystarczy, że przyjrzymy się jednemu dnia z ich życia by uzyskać wgląd w zło. Zło bez szatana, zło ludzkie. Trzymajcie się mocno.

Dziełem przypadku trafiłam na powieść Michała Jana Chmielewskiego. Autor wydał swoją powieść w zupełnie nie znanym mi wydawnictwie, nie słyszałam wcześniej nawet najmniejszej wzmianki o jego twórczości i jest to grube przeoczenie. Wszyscy powinni o tej książce usłyszeć.

Tak, jest świetnie napisana, wciągająca, atrakcyjna dla czytelnika, ale jest też a może przede wszystkim ważna.

Codzienność rodziny Jasińskich to piekło. O tym rodzaju piekła nie usłyszycie z kościelnej mównicy. Z każdą kolejną stroną schodzimy coraz niżej, nawet Dante nie przewidział istnienia tego kręgu. Oczy wytrzeszczały mi się w przerażeniu coraz bardziej, czułam osadzający się na mojej psychice brud.

Nie mam najmniejszego zamiaru streszczać tego co wyczytałam, ale wiedzcie, że spotkacie tam wszelaką formę zła jaką może wygenerować system rodzinny. Kiedy nastąpił finał. Minęła doba z życia Jasińskich, wszystkie trupy wylazły z szafy jedyne co mogłam odpowiedzieć autorowi to : Co się tam odjebało?!

„Złe” to najbardziej adekwatny tytuł jaki można było nadać tej książce. Bierzcie i czytajcie. Trauma murowana.

Moja ocena:10/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.