Zabierz mnie do nieba

Wszyscy bogowie w niebie/ Tous les dieux du ciel (2018)

Trzydziestoletni Simon mieszka na zaniedbanej farmie wraz z niepełnosprawną siostrą. Trudni się pracą w fabryce i niecierpliwie wypatruje odmiany losu dla siebie i Estelle. Zmiana ta ma nastąpić gdy bogowie, których wyznaje Simon uznają że on i siostra są już gotowi.

Cóż to był za film, moi mili. Na większości filmowych portali nie funkcjonuje nawet w kategorii thrillera, tymczasem w tym dramacie znajdziecie więcej grozy niż w niejednym mainstreamowym horrorze.

Grozę buduje już sama warstwa dramatyczna filmu. Codzienność Simona, obraz jego obsesji na punkcie 'bogów z nieba’, historia wypadku i niepełnosprawności jego siostry. Poczucie winy graniczące z obłędem, wypaczona rzeczywistość, wreszcie sama postać Estelle.

W postać siostry wciela się coraz popularniejsza w świecie sztuki Melanie Gaydos. Dwudziestopięciolatka cierpiąca na rzadką chorobę genetyczną, za jej sprawą aktorka posiada wręcz wymarzoną horrorową aparycję. Nie mam pojęcia jak wygląda w codziennej odsłonie, ale jej kreacja Estelle to miazga. Miazga!

Umówmy się, żadna charakteryzacja nie zastąpi naturalnego efektu. Przypomnijmy sobie celowo zeszpeconych aktorów wcielających się bohaterów horrorów. Nałożone na nich maski, wymyślne blizny, wrzody, czy co tam im napakowali na twarz zwykle owocowała zupełnym brakiem panowania nad mimiką przez owych aktorów. Natomiast Melanie całkowicie kontroluje swój wyraz twarzy. Wystarczy jedno jej spojrzenie w kamerę, a przejmuje nas taka gama uczuć jakich nie jest w stanie wzbudzić najzgrabniej stworzona maszkara. Współczujemy jej, bez dwóch zdań, z drugiej strony odczucie strachu, gdy obrzuca Simona nienawistnym spojrzeniem.

Fabuła filmu od początku angażuje emocjonalnie i mimo, że będziecie tu obcować z często odrażającymi wydarzeniami nie sposób tego filmu ot wyłączyć. Jest ciężki, jest mocny, jest druzgoczący. Nie powinnam się wdawać w szczegóły. Dodatkowo owiany jest metaforyką, która wcale nie czyni tej historii łatwiej strawną. Tylko dla odważnych. Kim jest francuz, który zmajstrował to dzieło, nie mam pojęcia, ale czekam na więcej.

Moja ocena:

Straszność: 3

Fabuła:9

Klimat:9

Napięcie:7

Zaskoczenie: 7

Zabawa:8

Walory techniczne:9

Aktorstwo:9

Oryginalność: 9

To coś: 9

79/100

W skali brutalności:2/10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Publikując komentarz akceptujesz Regulamin komentarzy.