Opowiem Ci straszną historię

Relacje o zdarzeniach prawdziwych, chociaż nieprawdopodobnych – Andrzej Sarwa

Polskiego autora utworów poetyckich, prozatorskich, a także rozpraw naukowych, Andrzeja Sarwę poznałam zupełnym przypadkiem. 'Poznałam’ to może za dużo powiedziane, bo brzmi to jakbyśmy zbijali piątkę, gdy spotkamy się na wędlinach;)

Może tak: zupełnym przypadkiem trafiłam na jego twórczość. Szukając publikacji dotyczących polskiego folkloru i rodzimych wierzeń ludowych natknęłam się na zbiór opowieści „Strzyga. Pamiętam, że utwory w nim zawarte zrobiły na mnie duże wrażenie, głównie ze względu na prostotę i naturalizm.

Tym razem trafiłam na króciutkiego audiobooka, który umilił mi sobotnie rytuały domowe. „Relacje o zdarzeniach prawdziwych…” to zbiór przytoczonych przez autora historii dotyczących tytułowych nieprawdopodobnych zdarzeń. Nie wiem w jaki sposób były dobierane, bo dotyczą zarówno popularnych motywów jak krasnoludki, czy samospalenia, jak i zdarzeń zupełnie jednostkowych.

Większość z nich dotyczy zdarzeń na terenie polski, ale niektóre sięgają na drugi koniec kontynentu. Mnie oczywiście najbardziej zainteresowały te uderzające prostotą, jak „Co widziała mała Kasia?”, czy „Kuszenie Włodzimierza R”.

Pierwsza ze wspomnianych historii traktuje o małej dziewczynce, która pewnego wieczoru wprawiła w osłupienie swojego tatę utrzymując, że widzi 'złego dużego pana 'w kącie pokoju. Druga to relacja z próby samobójczej pewnego mężczyzny, który to miał być nakłaniany do powieszenia się przez samego diabła. Na pozór zwykli ludzie, zwykłe miejsca, a zdarzenia cokolwiek niecodzienne.

Styl autora sprawia, że czytając,a  w moim przypadku słuchając tych historii, możemy odnieść wrażenie, że to relacja zasłyszana gdzieś przypadkiem, podczas nie zobowiązującej rozmowy, bez zadęcia i nacisku na udowadnianie, że oto prawdy objawione ktoś podsuwa nam pod nos.

Moją uwagę zwróciła też opowieść „Wypalone ślady potępieńca”„Nawrócenie starego pijaka”, jednak jakby nie patrzeć, każda z ośmiu historii ma swój urok i pierwiastek grozy – prostej, naturalistycznej, niewymuszonej. Dokładnie tak jak lubię.

Moja ocena: 8/10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Publikując komentarz akceptujesz Regulamin komentarzy.